Najnowsze komentarze
oczywisie ze bmw to gufno, i jeszc...
lupa do zdjęcia: Zamyslona Ola Sobotka
oo znam ją
2920 (8)
aktualnie to bardzo "nie" tania za...
Zbycho_Jura do: Każdy motocykl się psuje?
To co wymieniłaś to mi się wydaje ...
Więcej komentarzy
Moje linki

Kategoria: Ogólne

04 kwiecień 2014 16:25

Skradziono Ci motocykl? Znajdź go sobie sam!

Historia, którą Wam opiszę zapewne dotknęła wielu z Was osobiście. O tym jak szybko można ukraść motocykl nie trzeba nikogo przekonywać. Jak jednak odzyskać skradziony sprzęt?

ocena wpisu: 4.0

ilosć komenatarz: 9

ilosc wyswietlen: 17925

21 wrzesień 2012 22:38

California Superbike School - okiem ministranta

Zawsze miałam wiele uwag odnośnie swojej jazdy. Zawsze podchodziłam do niej z pokorą. Zawsze po popełnionym błędzie starałam się odpowiedzieć na pytanie "Z czego on wynikał". Co tak naprawdę dała mi California Superbike School?

ocena wpisu: 3.8

ilosć komenatarz: 3

ilosc wyswietlen: 2229

08 sierpień 2012 16:30

Każdy motocykl się psuje?

W ostatnim czasie zauważyłam tendencję, że każdy stara się bronić swojego motocykla jako tego "najbardziej bezawaryjnego". Guzik prawda. Każdy motocykl prędzej czy później się popsuje albo jak kto woli będzie miał małą usterkę. Kwestia tego jak długo będzie trwała i ile będzie kosztować jego naprawa.

ocena wpisu: 3.8

ilosć komenatarz: 12

ilosc wyswietlen: 3256

06 sierpień 2012 18:54

Wakacje z dala od all inclusive

Ta podróż dała mi poczucie wolności… Pierwsze dni były chyba najcięższe. Wciąż wydawało mi się, że jedną nogą jestem w Warszawie. Brakowało mi mojego kąta, tych czterech ścian, w których mogę zrobić bałagan i zostawić go na dłużej niż na jeden dzień.

ocena wpisu: 4.0

ilosć komenatarz: 5

ilosc wyswietlen: 1579

14 czerwiec 2012 00:01

Przygotowania do podróży motocyklem, czyli co warto załatwić przed wyjazdem

Przed i w trakcie mojej podróży postaram się zbierać informacje o tym, co z mojego punktu widzenia warto mieć przy sobie oraz jakie miejsca warto odwiedzić. Kto wie, być może komuś z Was te informacje okażą się przydatne. Jeżeli chcecie je o coś uzupełnić piszcie śmiało w komentarzach. Zapewne wiele rzeczy wyjdzie jeszcze w praniu. Jeżeli o czymś zapomniałam albo w trakcie podróży zweryfikuję moje pomysły uzupełnię poniższy wpis.

ocena wpisu: 3.5

ilosć komenatarz: 6

ilosc wyswietlen: 1821

13 czerwiec 2012 16:00

Uciekając od zgiełku

Długi czas mnie tutaj nie było i wiele się przez ten czas zmieniło. Po ilości wpisów na moim blogu można łatwo wywnioskować, że pisanie tymczasowo zeszło na drugi plan. Brakuje godzin, dni, miesięcy na ubranie w słowa wszystkiego, o czym chciałabym napisać. Może kiedyś, jak będę miała siwą czuprynę, siedząc na ganku małego drewnianego domku przeleję na papier wszystkie swoje wspomnienia. Tymczasem…

ocena wpisu: 3.4

ilosć komenatarz: 5

ilosc wyswietlen: 1276

03 kwiecień 2012 15:41

Słowem o wolności

Ostatni felieton Bocza (z resztą jak każdy wychodzący spod jego pióra) pochłonęłam w mgnieniu oka. Kiedy dotarłam do ostatniej kropki miałam jednak cholernie mieszane uczucia.

ocena wpisu: 3.3

ilosć komenatarz: 16

ilosc wyswietlen: 1745

12 luty 2012 22:40

To nie czas mija, to my mijamy

Kiedyś wydawało mi się, że życie trzeba po prostu przeżyć, teraz jednak wiem, że to nie wystarczy bo nic nie przychodzi samo i nikt nie przeżyje go za nas.

ocena wpisu: 3.2

ilosć komenatarz: 11

ilosc wyswietlen: 1999

03 grudzień 2011 18:23

Przystanek Austria

Jeszcze dzień przed wyjazdem sakwa nie była nawet w połowie spakowana. Jak zwykle wszystko na ostatnią chwilę, jak zwykle bez nerwów i stresu bo przecież jakoś to będzie…

ocena wpisu: 3.7

ilosć komenatarz: 5

ilosc wyswietlen: 1875

15 wrzesień 2011 15:18

Pasja nie ma płci

Coraz częściej czytam w komentarzach pod różnymi publikacjami „jak to kobiety chcą dorównać mężczyznom na motocyklach i jak to słabo im wychodzi”. Co ciekawe są to komentarze pisane przez mężczyzn, a zatem ja się pytam o co tutaj chodzi? Czy oni wiedzą coś czego nie wiem ja sama?

ocena wpisu: 3.8

ilosć komenatarz: 22

ilosc wyswietlen: 2646

28 lipiec 2011 09:58

Motocyklowa majówka w Beskidach - powrót do Żmiącej

Dzień przed wyjazdem rozłożyłam na podłodze pokoju zniszczoną przez poprzednie wojaże mapę Polski i szorując palcem po papierze zaczęłam wytyczać trasę.

ocena wpisu: 3.8

ilosć komenatarz: 15

ilosc wyswietlen: 2509

29 kwiecień 2011 17:13

Przebierając nogami

Po ostatniej podróży z kozą do Żmiącej obiecałam sobie powrócić w Beskidy. Weekend majowy wydawał się być idealną ku temu okazją…

ocena wpisu: 3.7

ilosć komenatarz: 6

ilosc wyswietlen: 1655

12 kwiecień 2011 00:34

Koza na wypasie, czyli odbiór GSa

Noc przed odbiorem motocykla za cholerę nie mogłam spać…

ocena wpisu: 4.1

ilosć komenatarz: 22

ilosc wyswietlen: 3619

24 marzec 2011 12:09

Ludzie blogi piszą

Awantura, tym razem nie o Basię

ocena wpisu: 3.9

ilosć komenatarz: 12

ilosc wyswietlen: 1230

06 luty 2011 22:47

Żmija na przesłuchaniu czytelników - część I

Czyli ubierając w słowa odpowiedzi na Wasze pytania...

ocena wpisu: 4.0

ilosć komenatarz: 28

ilosc wyswietlen: 3087

27 styczeń 2011 18:11

Hiszpanio zaklinam Cię...

Pomysł wyprawy do Hiszpanii na dwóch kołach pojawił się w mojej głowie już ponad rok temu. Podróży tej nie przyświecał jednak cel pokonania jak największej ilości kilometrów, a najzwyklejsza potrzeba podróży, potrzeba spotkania z moimi znajomymi w Europie, poznania nowych miejsc, zapachów, smaków...

ocena wpisu: 4.3

ilosć komenatarz: 24

ilosc wyswietlen: 1373

25 styczeń 2011 21:32

Dopisując ostatnie rozdziały minionego sezonu

Myślę, że w życiu każdego człowieka są takie dni, kiedy fundujemy sobie podróż po naszych wspomnieniach.

ocena wpisu: 4.3

ilosć komenatarz: 19

ilosc wyswietlen: 1565

01 styczeń 2011 22:48

To, co jest wszystkim

Miałam dzisiaj napisać Wam o tym, jak minął mój sezon, jak spędziłam swoje ostatnie dni z motocyklem i w czyje ręce ostatecznie trafiła moja ukochana koza. Wpis ten jednak trafił do poczekalni moich przemyśleń…

ocena wpisu: 4.1

ilosć komenatarz: 23

ilosc wyswietlen: 1554

19 grudzień 2010 17:59

WRka i Żmija w obiektywie, tuż przed rozstaniem

Tak, wiem, wiem... jestem przesadnie sentymentalna, ale inna być nie potrafię.

ocena wpisu: 4.5

ilosć komenatarz: 18

ilosc wyswietlen: 3679

11 grudzień 2010 02:52

Historia małego Reno - jedna z najpiękniejszych historii w moim życiu

Opowiadam Wam tą skróconą historię abyście uwierzyli w to, że naprawdę chcąc czegoś z całego serca i starając się z całych sił, można urzeczywistnić swoje marzenia. Tego Wam wszystkim właśnie życzę.

ocena wpisu: 4.2

ilosć komenatarz: 23

ilosc wyswietlen: 2964

26 listopad 2010 00:31

Rozważania z WRką w salonie

Dzisiaj po raz pierwszy w tym sezonie nie wyjechałam kozą na miasto z powodu warunków pogodowych. Chyba nadszedł czas, kiedy do akcji powinien wkroczyć Giggle na zimówkach.

ocena wpisu: 3.8

ilosć komenatarz: 11

ilosc wyswietlen: 1383

11 listopad 2010 03:23

Moda na zło?

Kilka miesięcy temu, a może nawet już przeszło ponad rok temu, z mojego mieszkania zniknął telewizor. Coraz rzadziej mam ochotę sięgać po codzienną prasę i coraz bardziej niechętnie zaglądam na internetowe portale informacyjne.

ocena wpisu: 4.1

ilosć komenatarz: 18

ilosc wyswietlen: 1301

03 listopad 2010 17:31

Yamaha WR250R w terenie, czyli ministrant na bezdrożach

Historia o tym, jak po raz pierwszy przyszło mi się zmierzyć z szutrem, piachem i wodą.

ocena wpisu: 4.3

ilosć komenatarz: 10

ilosc wyswietlen: 2364

29 październik 2010 00:37

Spacerując o zmroku

Zostawiając niechętnie dwa koła w domu wyruszyłam na pieszą wycieczkę przed siebie.

ocena wpisu: 4.0

ilosć komenatarz: 8

ilosc wyswietlen: 832

01 październik 2010 01:25

Kiedy liście lecą z drzew

W niedzielny poranek obudziłam się tuż przed ósmą. Wdzierające się przez okno poranne promyki słońca skutecznie zmotywowały mnie do zrzucenia mojego zaspanego ciała z łóżka i poczłapania po pierwszy kubek kawy. Siedząc na parapecie, ze zwykłą rozpuszczalną z dodatkiem cukru oraz mleka, z lekkim niedowierzaniem patrzyłam na przejrzyste niebo. Zapowiadał się kolejny piękny dzień…

ocena wpisu: 3.9

ilosć komenatarz: 18

ilosc wyswietlen: 1506

25 wrzesień 2010 01:32

Pierwszy foch kozy i powrót żółtej maszkary

Kiedyś musiał nastąpić ten pierwszy dzień, kiedy miałam ochotę kopnąć motocykl w oponę i powiedzieć „Dzisiaj się gniewamy”.

ocena wpisu: 4.3

ilosć komenatarz: 12

ilosc wyswietlen: 1674

08 wrzesień 2010 10:57

Znikające samochody

Tego wieczoru w zasadzie sama nie wiedziałam na co mam bardziej ochotę. Na gorącą mochę w jednej z ulubionych kawiarni, widok opustoszałych nadbrzeży Wisły czy krótką przejażdżkę uliczkami Warszawy. Te ostatnie już dawno zdążyły się pogrążyć w światłach stojących tuż przy nich latarni.

ocena wpisu: 3.8

ilosć komenatarz: 25

ilosc wyswietlen: 1299

07 wrzesień 2010 11:19

Sobotnie roztrzepanie i niedzielna refleksja

Poszukiwanie ochraniaczy do jeansów zaczęło mnie nieziemsko irytować. Z coraz większą nutą pretensji w głosie (oczywiście do samej siebie), powtarzałam pod nosem „Przecież gdzieś tutaj muszą być. Nie mogły zniknąć jak kamfora. Jak ja siebie za to nienawidzę. Cholera!”.

ocena wpisu: 3.7

ilosć komenatarz: 7

ilosc wyswietlen: 1150

03 wrzesień 2010 00:14

W poszukiwaniu siebie

Pierwszy wieczór od przeszło tygodnia, kiedy nie pada. Po wizycie w studiu tatuażu dopadła mnie lekka senność. Z książką „Kobieta na motocyklu”, którą postaram się w niedługim czasie zrecenzować na stronach portalu Ścigacz.pl ułożyłam się do popołudniowej drzemki. Pogrążona doszczętnie w lekturze przewracałam kolejne kartki książki. Mijały kolejne minuty, w końcu minęła godzina, a ja wciąż nie mogłam zasnąć.

ocena wpisu: 4.0

ilosć komenatarz: 14

ilosc wyswietlen: 898

31 sierpień 2010 10:46

Motocyklem w Beskidy, czyli potrzeba podróży

Czytając relację Roberta Czeruckiego z wyprawy motocyklem do Pekinu obudziła się we mnie nieodparta chęć podróży, która drzemała gdzieś w środku mnie już od dłuższego czasu. Jedyną przeszkodą, która stała mi dotychczas na drodze był odwieczny brak czasu. Wkrótce jednak nadszedł ten pierwszy, długo wyczekiwany wolny weekend i wyruszyłyśmy z kozą w drogę.

ocena wpisu: 4.1

ilosć komenatarz: 26

ilosc wyswietlen: 4789

24 lipiec 2010 21:44

Zaklęta w czasie

W zasadzie to ciężko opisać uczucie towarzyszące jeździe motocyklem. To taka magiczna chwila, kiedy przenoszę się w zupełnie inną rzeczywistość.

ocena wpisu: 4.0

ilosć komenatarz: 12

ilosc wyswietlen: 1121

23 lipiec 2010 15:03

Zniknięcie Giggla

Zapewne wielu z Was zastanawiał brak wpisów dotyczących przygód z żółtą maszkarą w roli głównej. Większość pomyślała, że wraz z przyjściem kozy, Giggle najzwyczajniej w świecie poszedł w odstawkę. Tak się jednak nie stało.

ocena wpisu: 3.8

ilosć komenatarz: 11

ilosc wyswietlen: 1012

01 lipiec 2010 02:42

Z młodą parą na grzbiecie, czyli koza w jeszcze większej bieli

W oczekiwaniu na spotkanie ze znajomym wpatrywałam się w przejrzyste niebo i latające na nim coraz niżej jaskółki. Przez moment pomyślałam nawet „Czyżby znowu miało do cholery padać?”. Wkrótce mój wzrok, jak i myśli skutecznie przyciągnęli jednak tłumnie przechodzący obok ludzie, a kwestia pogody spadła na drugorzędny plan.

ocena wpisu: 3.8

ilosć komenatarz: 2

ilosc wyswietlen: 2092

24 czerwiec 2010 21:59

1078 km i pierwsza gleba na motocyklu

Pogoda iście barowa. Dookoła szaro, buro i ponuro. Przyzwyczajona do jazdy w różnych warunkach z żółtą maszkarą również i dzisiaj postanowiłam wyciągnąć WRkę, którą zdążyliście już poznać. Pomimo tego, co się stało, nie żałuję, że wsiadłam dzisiaj na motocykl.

ocena wpisu: 4.0

ilosć komenatarz: 30

ilosc wyswietlen: 4248

19 czerwiec 2010 19:56

Yamaha WR250R na pierwszy motocykl, czyli koza na tapecie

Nigdy bym nie przypuszczała, że w mojej zagrodzie zagości właśnie taki motocykl. Tym bardziej, że już na początku swoich rozmyślań na temat pierwszego w życiu jednośladu wykreśliłam ją z listy. Na tamtą chwilę brak wygodnej kanapy, wysokie zawieszenie, brak przedniej szyby (totalny golas) przy moim zamiłowaniu do dalszych podróży, zdawał się dyskwalifikować WRkę z urzędu. Stało się jednak inaczej.

ocena wpisu: 4.2

ilosć komenatarz: 11

ilosc wyswietlen: 5579

05 maj 2010 22:03

BMW F650GS, czyli pierwsza lekcja pokory

Kiedy dowiedziałam się, że krówka będzie gotowa do odbioru jeszcze przed długim weekendem majowym, miałam ochotę podskakiwać w miejscu jak dziecko, które dostało wymarzony prezent urodzinowy. Pomimo to, towarzyszyło mi wiele obaw, z resztą jak się wkrótce miało okazać całkiem nie bezpodstawnych.

ocena wpisu: 4.4

ilosć komenatarz: 31

ilosc wyswietlen: 9268

29 kwiecień 2010 13:58

Jak pokochałam Saharę

Od kiedy pamiętam zawsze marzyłam o tym, aby poznawać świat.

ocena wpisu: 4.1

ilosć komenatarz: 12

ilosc wyswietlen: 1591

08 grudzień 2009 01:09

Polskie drogi najbardziej niebezpieczne

Jeszcze do niedawna na liście krajów z najbardziej niebezpiecznymi drogami w Unii Europejskiej można było znaleźć już tylko Rumunię oraz Bułgarię. Po 2008 Polska objęła na niej prowadzenie.

ocena wpisu: 3.8

ilosć komenatarz: 24

ilosc wyswietlen: 2138

03 grudzień 2009 00:38

Ryzyko wpisane w pasję

Gdyby ktoś zapytał mnie „Czy warto ryzykować swoje życie jeżdżąc na dwóch kółkach” odpowiedziałabym „Warto”. Nie oznacza to jednak, że chciałabym zginąć.

ocena wpisu: 4.5

ilosć komenatarz: 14

ilosc wyswietlen: 2668

22 listopad 2009 13:49

Giggle bokiem

O czwartej rano zbudził mnie wyjący alarm w moim skuterze. Podbiegłam do okna i wyjrzałam na ulicę a widok jaki ujrzałam sprawił, że od razu coś się we mnie zagotowało. Zobaczyłam żółtą maszkarę leżącą bokiem na chodniku i zataczającego się wokół niej pijanego mężczyznę.

ocena wpisu: 3.7

ilosć komenatarz: 19

ilosc wyswietlen: 1450

09 listopad 2009 20:42

Na przekór zbliżającej się Zimie

Z wakacyjnej stunt wyprawy do Francji wróciła z wielkim uśmiechem na pyszczku. Kilka dni spędzonych w Nicei pozwoliło jej oderwać się na chwilę od otaczającej ją rzeczywistości i przyziemnych spraw, które na co dzień zaprzątały jej głowę. W trakcie swojego urlopu zdążyła także zapomnieć o mroźnej pogodzie, która od pewnego czasu dawała mocno w kość wszystkim właścicielom jednośladów. Po powrocie z wyprawy również i ona szybko zeszła na ziemię…

ocena wpisu: 3.9

ilosć komenatarz: 9

ilosc wyswietlen: 1446

09 październik 2009 15:10

Niczym kubeł zimnej wody

Jak co dzień zbudziła się po długim ujadaniu dwóch katów, które na przemian dryndając starały się postawić ją na nogi. Kiedyś nawet rozważała zakup uciekającego budzika jednak po krótkim czasie namysłu doszła do wniosku, że jego żywot byłby stosunkowo krótki. Siedząc jeszcze na łóżku zastanawiała się od czego zacząć. Przecierając twarz rękoma postanowiła zacząć od opuszczenia nóg na ziemię. To była chyba najprostsza czynność, którą na daną chwilę mogła wykonać.

ocena wpisu: 3.9

ilosć komenatarz: 8

ilosc wyswietlen: 1131

30 wrzesień 2009 19:07

Zaledwie o krok od spełnienia marzeń

Tego dnia termometr zawrzał. Niestety nie był to ten termometr, który zwykł wisieć za oknem i informować o obecnej aurze. We wtorkowy poranek stado bakterii skutecznie rozłożyło ją na łopatki. Kiedy podniosła się z łóżka aby wstawić wodę na kawę przez chwilę zakręciło się jej w głowie. Usiadła na krześle spoglądając na kapryśną pogodę za oknem. Pomyślała „Czyżby jak zwykle pod górkę?”. Tego dnia miała pojechać na kolejny już egzamin na motocyklowe prawo jazdy. Miała…

ocena wpisu: 4.0

ilosć komenatarz: 24

ilosc wyswietlen: 1121

04 sierpień 2009 11:47

Za wcześnie pomimo iż jest już za późno...

ocena wpisu: 4.5

ilosć komenatarz: 11

ilosc wyswietlen: 1483

10 lipiec 2009 16:41

Rozmowa z Aniołem - Tupot małych stóp

Tego poranka zbudziły ją duże krople deszczu kapiące na parapet i tupot bosych stóp przemieszczających się w szybkim tempie po panelach podłogowych jej pokoju. Otworzyła jeszcze zaspane oczy spoglądając na drzwi, w których to pojawił się ni stąd ni z owąd wielce rozweselony Anioł.

ocena wpisu: 3.9

ilosć komenatarz: 11

ilosc wyswietlen: 930

18 czerwiec 2009 00:50

Pamiętam

- Wiesz co... Powiedziała patrząc wysoko w gwiaździste niebo . - I znów minęło kolejne 356 dni, a ja się czuję jakby to było wczoraj.

ocena wpisu: 4.1

ilosć komenatarz: 4

ilosc wyswietlen: 696

02 czerwiec 2009 00:29

Przystając w pośpiechu

...

ocena wpisu: 4.3

ilosć komenatarz: 2

ilosc wyswietlen: 861

01 czerwiec 2009 09:53

Rozmowa z Aniołem - o kilka kroków od prawdy

Kiedy dochodzili już do bramy ogródka otaczającego jej blok Anioł wyprzedził ją o kilka kroków zagradzając jej drogę. Ze zdziwieniem spojrzała na jego nadąsaną minę, opadające na czoło rude loki i zapytała:

ocena wpisu: 4.1

ilosć komenatarz: 13

ilosc wyswietlen: 742

31 styczeń 2009 00:44

Dziś....

Tych kilka prawd ubranych w słowa przez Kazimierza Przerwę-Tetmajera z czasem na dobre zadomowiło się w jej pamięci. Dziś, tak właśnie dziś, postanowiła się nimi z Wami podzielić.

ocena wpisu: 4.4

ilosć komenatarz: 3

ilosc wyswietlen: 527

14 styczeń 2009 23:34

Z dziennika przemyśleń - Spoglądając kątem oka

Kiedy zobaczyła go po raz pierwszy w jej pamięci zapadły jego wiecznie rozbiegane oczy. Jedynym momentem, w którym jego wzrok koncentrował się na jednym punkcie było pojawienie się na horyzoncie ładnej dziewczyny - oczywiście godnej jego zainteresowania. Mogłoby się wydawać, że komentarza z jego ust nie uniknie żadna przechodząca obok niego istotna płci przeciwnej. Pomyślała sobie wtedy „Typowy facet”, przy czym owo typowy brzmiało bynajmniej jak rasowy podrywacz. Nie miała jednak w zwyczaju osądzać ludzi, których nie znała. Wzruszyła więc do góry ramionami i odeszła w przeciwnym kierunku.

ocena wpisu: 4.2

ilosć komenatarz: 7

ilosc wyswietlen: 500

27 grudzień 2008 21:13

Rozmowa z Aniołem - W oczekiwaniu na opowieść

W momencie gdy ona objadała się kapuśniakiem Anioł wpatrywał się zamglonym wzorkiem w swoją szklankę. Widocznie bardzo się nad czymś zamyślił, bowiem zamiast sączyć truskawkowego shake'a, jaki mu podano, jedynie brodził w nim plastikową rurką.

ocena wpisu: 4.4

ilosć komenatarz: 4

ilosc wyswietlen: 525

17 grudzień 2008 10:45

Otwierając bramy do ogrodu cytatów

Niekiedy miała w zwyczaju przechowywać w swojej pamięci sentencje, które z pewnych powodów przykuły jej uwagę. Połączone w jedną całość stworzyły ogród cytatów, po którego ścieżkach lubiła się czasami przechadzać. Dzisiaj postanowiła otworzyć nieco szerzej bramy owego ogrodu i umożliwić wejście do niego czytelnikom swojego żmijowatego bloga.

ocena wpisu: 4.5

ilosć komenatarz: 2

ilosc wyswietlen: 2799

09 grudzień 2008 02:32

Rozmowa z Aniołem - w zaciszu Kafki

Minęło kilka dobrych godzin zanim udało się jej opuścić biuro. Była nawet ciekawa czy owy przybysz ciągle na nią czeka. Kiedy wyszła przed budynek zauważyła siedzącego na ławce rudzielca, który z zacięciem wcinał chipsy, popijając je coca-colą. Widocznie sprawiało mu to nie lada przyjemność bo jego uszy co i rusz pod wpływem pochrapywania podnosiły się w górę i w dół.

ocena wpisu: 4.5

ilosć komenatarz: 10

ilosc wyswietlen: 417

09 grudzień 2008 00:55

Poezja lat młodych?

Kilkanaście lat temu powstał zbiór wpisów, które przywykła nazywać "Poezją lat młodych". Ten skrzętnie ukrywany przed światłem dziennym zbiór tekstów stał się jej tajemniczym ogrodem, do którego tylko ona posiadała klucz. Kiedy sięgnęła w ostatnim czasie po niego miała ochotę zniszczyć większość zapisków, które w nim widniały. Uważała bowiem iż są one jedynie namiastką tego, co można nazwać poezją. Czy jednak miała odwagę aby tego dokonać?

ocena wpisu: 4.0

ilosć komenatarz: 3

ilosc wyswietlen: 209

01 grudzień 2008 23:59

Feralny poniedziałek

Spacerując całkiem niedawno po warszawskich Łazienkach natknęła się na swojej drodze na stertę liści, w której zawieruszyła się jedna z kartek kalendarza. Przeszła obok niej obojętnie jednak po chwili wróciła, aby uwiecznić ją na jednym ze swoich zdjęć... Zdjęcie przedstawiało zdeptany, sponiewierany i znienawidzony przez wielu Poniedziałek.

ocena wpisu: 4.2

ilosć komenatarz: 5

ilosc wyswietlen: 518

29 listopad 2008 02:44

Z dziennika przemyśleń

Początkowo był dla niej tylko postacią, której imię i nazwisko znała wyłącznie ze słyszenia. Kiedy spotkali się po raz pierwszy czuła nienaturalny dystans, który otaczał jego osobę. Przywitanie było co najmniej zimne, a zdania, które wypowiadał pozbawione jakichkolwiek emocji. Pomyślała jednak, że gdzieś tam w środku ten człowiek musi mieć jakieś uczucia, bo przecież każdy je ma…

ocena wpisu: 4.0

ilosć komenatarz: 0

ilosc wyswietlen: 234

29 listopad 2008 00:40

Rozmowa z Aniołem - Spotkanie

Codziennie rano zwykła siadać na oknie z kubkiem gorącej kawy w ręku. Tak też było w ten cholernie senny poniedziałek. Jak zwykle zaspała..

ocena wpisu: 4.3

ilosć komenatarz: 8

ilosc wyswietlen: 456

25 listopad 2008 01:26

Poniedziałkowy wieczór w kawiarni na Chmielnej

Kawiarenka gdzieś przy Chmielnej. Dwoje ludzi przy stoliku wpatrzonych w siebie.

ocena wpisu: 4.0

ilosć komenatarz: 0

ilosc wyswietlen: 218

04 listopad 2008 22:00

Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą

Kilkanaście lat temu spisywała swoje życie na starty, teraz potrafiła walczyć o każdy dzień. Metamorfozę, jaką przeszła, zawdzięcza najcięższym do zgryzienia orzechom, jakie podrzucił jej los. W pewien sposób można powiedzieć, że mając kilkanaście lat wygrała nowe życie.

ocena wpisu: 4.0

ilosć komenatarz: 8

ilosc wyswietlen: 1327

29 październik 2008 23:19

Gdyby jutra miało nie być

Gdyby jutro miało nie być, mogłaby powiedzieć, że była szczęśliwym człowiekiem bowiem żyła zgodnie z tym, co podpowiadało jej serce i prawie zawsze rozsądek.

ocena wpisu: 4.6

ilosć komenatarz: 2

ilosc wyswietlen: 360

29 październik 2008 22:16

Spotkanie z Rene

Dopiła ostatni łyk kawy. Puste opakowanie dołączyło do góry kubków znajdujących się w pobliskim śmietniku. Po ich ilości można było wnioskować, że w Reno kawoszy z pewnością nie brakuje.

ocena wpisu: 4.0

ilosć komenatarz: 5

ilosc wyswietlen: 198

29 październik 2008 21:47

Z gorącą moccą w ręku

Zamknęła drzwi od samochodu, obróciła się na pięcie i poszła w kierunku centrum miasta. Główna ulica Reno przypominała choinkę nie podłączoną do kontaktu.

ocena wpisu: 4.0

ilosć komenatarz: 0

ilosc wyswietlen: 138

16 październik 2008 21:27

Spacerując po Sierra Point Pkwy

Spojrzała katem oka na zegarek, który pokazywał 6 rano. Przez chwile zastanawiała się czy nie zdrzemnąć się jeszcze jednej godzinki. Po chwili zadumy ostentacyjnie zrzuciła kołdrę z łózka i poszła w kierunku łazienki. Kilka minut porannej toalety i już była gotowa do zejścia na śniadanie. W pospiechu zjadła jajecznice, której nazwa w zasadzie nijak miała się do jej smaku, chwyciła kubek z kawa i wyszła z hotelu.

ocena wpisu: 4.0

ilosć komenatarz: 0

ilosc wyswietlen: 156

16 październik 2008 21:20

Bilet w jedną stronę?

Zamknęła walizkę dociskając ją kolanem. Wzięła głęboki oddech po czym usiadła na niej z wyraźnie zmarszczonym czołem. Do odlotu pozostały zaledwie cztery godziny…. Z niewiadomej przyczyny denerwowała się i stukając paznokciami o blat stolika zastanawiała się co ma ze sobą zrobić.

ocena wpisu: 4.0

ilosć komenatarz: 0

ilosc wyswietlen: 161

24 wrzesień 2008 21:43

Pożegnanie stadionu X-lecia

Jeszcze trzy tygodnie temu żegnała stadion X-lecia razem z RedBull X-Fighters , teraz rozwiercała jego koronę młotem wyburzeniowym.

ocena wpisu: 4.2

ilosć komenatarz: 9

ilosc wyswietlen: 639

16 wrzesień 2008 21:55

Na wysokich obrotach?

Rozmawiając niegdyś z jednym z przyjaciół padło w jej kierunku pytanie: "Czy nie znudziło się Tobie to odwieczne zabieganie, ciągłe życie na walizkach? Czy nie lepiej na chwilę zwolnić, a właściwie zmienić swój styl życia?"

ocena wpisu: 3.9

ilosć komenatarz: 2

ilosc wyswietlen: 347

28 sierpień 2008 18:04

Rozmyślając nieopodal Kafki

Tego dnia chwyciła swój kask pod rękę i zeszła pospiesznie na dół. Książka i notatnik, które jeszcze przed chwilą trzymała w swoim ręku wrzuciła do kufra, po którym jak zawsze walały się różne pierdoły: od szczotki do włosów po pokrowiec na skuter. Kiedy wyruszała w drogę kątem oka spojrzała na niebo, które nieco poszarzało. Wydawało się jednak, że nawet kapryśna pogoda tego dnia nie jest w stanie odwieść jej od wyprawy w jeden z ulubionych zakątków Warszawy.

ocena wpisu: 4.0

ilosć komenatarz: 0

ilosc wyswietlen: 222

21 sierpień 2008 22:29

Ahoj czeska przygodo!

Po kolejnej kilkudniowej nieobecności w biurze wyjazd na III rundę Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostw Polski do Brna stał pod wielkim znakiem zapytania. Jeszcze w środę zastanawiałam się czy powinnam po raz kolejny zostawić moje biurko samotnie i pozwolić aby kolejny stos wiadomości zasilił moją skrzynkę mailową.

ocena wpisu: 4.0

ilosć komenatarz: 0

ilosc wyswietlen: 305

21 sierpień 2008 00:02

Litwo ojczyzno moja - czyli Dni Suzuki na torze Nemuno Ziedas.

Wyjazd na Litwę był kontynuacją sopockiego wypadu na testy Yamahy Grizzly 550, z których relację zdałam już nieco wcześniej. Droga do naszego następnego celu, jakim były Dni Suzuki na torze w Kownie, już przed wjazdem na Litwę rozpoczęła się całkiem ciekawie.

ocena wpisu: -

ilosć komenatarz: 0

ilosc wyswietlen: 195

04 lipiec 2008 02:15

Kolejny szalony weekend, czyli od Sopotu aż po Kowno

Po udanym wyjeździe do Kwidzynia przyszło mi spędzić kolejny weekend z naszą Kochaną offroadową częścią redakcji. Oczywiście na imprezie nie zabrakło naszego operatora kamery tudzież kamerzysty (wedle uznania), z którym to czekała mnie jeszcze podróż na Litwę, ale o tym za chwilę.

ocena wpisu: 4.0

ilosć komenatarz: 2

ilosc wyswietlen: 583

04 lipiec 2008 00:33

W ramach przestoju, na wesoło

Ponieważ w ostatnim czasie coś cicho na moim blogu a relacje z Sopotu, Kowna i Brna dopiero w przygotowaniu przedstawiam ostatnio otrzymany autentyk, przekazany kanałami branży dealersko - motoryzacyjnej. Paniom ku przestrodze a panom ku nauce... :)))

ocena wpisu: 4.0

ilosć komenatarz: 8

ilosc wyswietlen: 504

18 czerwiec 2008 00:04

Wspomnienie o Lowlo

Minął rok, aż 365 dni… Napisałam wtedy..

ocena wpisu: 4.1

ilosć komenatarz: 5

ilosc wyswietlen: 1376

17 czerwiec 2008 18:45

Mistrzostwa Świata Enduro w Kwidzynie

Po raz pierwszy miałam okazję przyjrzeć się z bliska poczynaniom zawodników na długich i wymagających trasach enduro, które zapewnili im w tym roku organizatorzy jednej z rund Mistrzostw Świata w Kwidzynie. Do tej pory moim oczkiem w głowie były jedynie wyścigi torowe, którym wiernie kibicuję. Wyruszając z naszą redakcją w podróż nie spodziewałam się, że zawody offroadowe mogą być aż tak widowiskowe.

ocena wpisu: 3.8

ilosć komenatarz: 4

ilosc wyswietlen: 588

04 maj 2008 21:18

Kim są nasi Mistrzowie?

Często wynoszeni na piedestał, obserwowani przez media i wielbieni przez kibiców. Kim są tak naprawdę nasi Mistrzowie i za co ich cenimy?

ocena wpisu: 3.8

ilosć komenatarz: 3

ilosc wyswietlen: 640

02 maj 2008 19:37

Zakup skutera, czyli chwilowy kompromis pomiędzy rowerem a motocyklem

Codzienne kłopoty z przedostaniem się do pracy przez zakorkowane miasto oraz brak prawo jazdy kat. A zmusiły mnie do podjęcia decyzji o zakupie skutera o pojemności 50 ccm. Nigdy nie pałałam sympatią do tego typu pojazdów, jednak wkrótce miało się to zmienić.

ocena wpisu: 4.0

ilosć komenatarz: 3

ilosc wyswietlen: 2015

02 maj 2008 14:33

Żmija i Ścigacz.pl, czyli skąd ja się tutaj wzięłam

ocena wpisu: 4.2

ilosć komenatarz: 10

ilosc wyswietlen: 3886